Nowości Marca

4/09/2017

Słowami wstępu chcę przeprosić za bardzo długą przerwę. Przez cały ten czas myślałam o tym co bym chciała poprawić na moim blogu, ciągle nie byłam z niego do końca zadowolona. Ostatnio kupiłam nowy sprzęt, więc myślę, że jakość zdjęć na moim blogu diametralnie się poprawi a co za tym idzie, będę chętniej wrzucała tu posty! Szykuję też inną zmianę, ale o tym powiem trochę później...Wszystko co robię jest dla Was, więc chcę aby odbiór był jak najlepszy :)
Wracam teraz z nową energią i pomysłami. Mam nadzieję, że już nigdy nie będę zostawiała blogowania na tak długo i już nie przedłużając zapraszam do czytania!
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex
W zeszłym miesiącu kupiłam bardzo dużo kosmetyków. Niestety, gdybym chciała pokazać je wszystkie tutaj, to pewnie post by się nie kończył :P
O tym czego nie zdołam teraz pokazać, opowiem w kolejnych, osobnych postach! Niektórym rzeczom chcę poświęcić więcej uwagi.

Cień do powiek Urban Decay w odcieniu Gunmetal
Kupiłam go w ciemno, bez czytania jakichkolwiek opinii. Wiedziałam tylko, że na zagranicznych blogach dziewczyny całkiem dobrze wypowiadały się na temat serii Moondust. Jednak nie wzięłam pod uwagę tego, że mogą mieć gorszą jakość, bo różni je formuła.
Jestem z niego średnio zadowolona. Gdy pierwszy raz robiłam swatcha, to na palcu pigmentacja była fenomenalna. Cała ekscytacja jednak opadła, kiedy przejechałam nim po dłoni, nie wspominając już o tym jak wygląda na powiekach. Próbowałam na wiele sposobów i z różnymi bazami - efekt ten sam.
Powalająca jest też jego cena, jak za produkt tak kiepskiej jakości. Kosztuje 92 zł i kupić go można w perfumeriach Sephora.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Pigment INGLOT nr. 22
Nasłuchałam się o nim tyle dobrego, że prędzej czy później musiałam nabyć chociaż jeden kolorek. Zdecydowałam się na odcień różu, przełamany złotymi i fioletowymi drobinkami. Nakładam go na bazę lub korektor i za każdym razem efekt jest niesamowity. Jednak nie nabyłam jeszcze Duraline, a ponoć z nim efekt jest najlepszy. Na pewno nie jest to mój ostatni pigment od Inglota ! Nie osypuje się, nie traci na intensywności po godzinach noszenia. Teraz już wiem skąd bierze się ich uwielbienie :) Plus oczywiście za polską markę! Kosztuje około 40 zł w salonach Inglota. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Eyelinery w kredce ZOEVA Graphic Eyes w odcieniu Myth i Taupe
To moje nowe odkrycie. Zamówiłam je w ciemno podobnie jak cień UD. Jednak na nich się nie zawiodłam, a wręcz zakochałam! Uwielbiam ich formułę. Rozprowadzają się jak masełko, suną po powiece gładko i nie zostawiają prześwitów. Początkowo myślałam, że to zwykłe metaliczne kredki i kupiłam je z myślą, aby w makijażu używać ich do zaakcentowania, rysując drugą kreskę ponad czarną. Po chwili z kremowej kredki stają się eyelinerami i nie ma siły by je ruszyć z powieki. Zasychają momentalnie, ale nie w takim tempie aby nie dało się ich precyzyjnie nałożyć. Kosztują 36 zł i można je kupić w Sephorze oraz drogeriach internetowych takich jak MintiShop.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Tusz do rzęs Too Faced Better Than Sex
Ponoć się go kocha, albo nienawidzi. Ja jednak jestem pomiędzy tymi skrajnymi grupami. Uważam, że na moich krótkich i cienkich rzęsach daje świetny efekt, ale niestety prawdą jest, że się osypuje. Przez długi czas używałam go tylko na górne rzęsy, a dolne tuszowałam inną mascarą. Jest to jednak inwestycja, bo o ile nie zajmujemy się makijażem lub nie mamy na jego punkcie fioła, może wyciągnąć z naszej kieszeni niezłą sumę. Nie każdy przecież potrzebuje więcej niż jedną mascarę, dlatego raczej jestem bardziej skłonna znaleźć się w grupie jej przeciwników, choć nie wiem czy jeszcze do niej nie wrócę z uwagi na wachlarz rzęs jaki u mnie robiła. Kosztuje 100 zł i możemy ją nabyć w Sephorze.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Baza pod cienie Urban Decay Original
Kolejny zachwalany wszędzie produkt. Powiem krótko- robi to co ma robić. Na moich tłustych powiekach cienie na każdej innej bazie, korektorze, cieniu bazowym, okropnie się rolowały, zbierały w załamaniu i znikały po około godzinie. Od kiedy używam tej bazy mój makijaż oczu jest idealny aż do zmycia. Dodatkowo zauważyłam, że podbija kolor cieni. Raczej już nie będę szukała innego produktu, bo znalazłam ideał :)
Kosztuje 100 zł i podobnie jak kosmetyki wyżej, można ją kupić w Sephorze.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Eyeliner Smashbox Limitless Liquid Liner Pen in Jet Black
Od dawna szukałam dobrego eyelinera, którym wykonam szybko idealną, cienką kreskę. Wahałam się pomiędzy nim a Too Faced. Ostatecznie, po dobrych wrażeniach jakie miałam ze stosowania podkładu marki Smashbox, zdecydowałam się na ich eyeliner w kolorze czarnym. Kiedy pierwszy raz go otworzyłam byłam przeszczęśliwa, bo widziałam cieniutką, precyzyjną kocówkę i gdy pierwszy raz przejechałam nim po dłoni, zobaczyłam piękną, głęboką czerń. Niestety na tym zachwyty się kończą, bo eyeliner nie chce współpracować. Za każdym razem gdy chcę nim zrobić kreskę, przestaje pisać, rozmazuje się przy poprawkach w miejscach z prześwitami i nie chce zrobić jaskółki. Nie wiem czy to ja trafiłam na felerny egzemplarz, czy ma tak do siebie, bo jedyne opinie (które były bardzo pochlebne) jakie o nim czytałam to te zamieszczone na stronie Sephory, gdzie też można go kupić za cenę 89 zł.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Matowe szminki NYX Lingerie w odcieniach Push-Up i Bedtime Flirt
Znowu produkt, który podbija serca większości. Mimo, że sama nie lubię efektu matowych ust, bo mam wrażenie, że są bardzo przesuszone i tworzy się na nich skorupa, postanowiłam przetestować dwa kolory tych bestsellerowych produktów Nyx'a. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Szminki są bardzo matowe i mimo spożywania posiłków (nawet tych tłustych) oraz picia, wytrzymują spokojnie z 6 godzin. Ja nakładam je jedną, bardzo cienką warstwą, na wcześniej nałożony na usta balsam, aby uniknąć przesuszenia. Kolor Push-Up to typowy nudziak o tonach wpadających w brąz, a Bedtime Flirt neutralny, jasny odcienień różu zmieszany z beżem.
Kosztują 40 zł, a kupić je można w sklepach stacjonarnych NYX, ich stronie internetowej oraz niektórych Douglasach.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex

Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Konturówka do ust NYX Suede w kolorze Soft-Spoken 
Zawsze brakowało mi konturówki w odcieniu zbliżonym do mojego naturalnego koloru ust. Ta kredka jest świetna! Pasuje do większości moich szminek, a właśnie przeważają wśród nich odcienie mauve. Jest bardzo miękka,  wygodnie obrysowuje się nią usta, a dodatkowo jest trwała. Nie rozmazuje się i nie pozwala przemieszczać się szmince poza kontur ust. Uważam, że nie ma sensu inwestować w drogie konturówki, jak mamy na rynku perełki takie jak ta. Można ją kupić podobnie jak szminki wyżej, w sklepach NYX i Douglas za 23 zł. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Szminka matowa Urban Decay w odcieniu Backtalk 
Kupując ją miałam wrażenie, że będzie podobna do moich szminek z MAC'a i powielę kolory. Bardzo się jednak myliłam. Szminka jest o wykończeniu Comfort Matte, co zapewnia nam matowy efekt na ustach bez uczucia ściągnięcia i wysuszenia. Kolor Backtalk jest idealnym odcieniem brudnego, średniego różu, który jest niesamowicie porządany już od wielu sezonów. Dodatkowym jej atutem jest trwałość. Według mnie trochę lepsza od szminek MAC'a. Wytrzymuje dobre 5-6 godzin, a gdy coś zjem tłustego, to ściera się lekko, ale równo(!) po wewnętrznej stronie. 
Kosztuje 86 zł i można ją kupić m.in. w Sephorze. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Paletka ZOEVA Cocoa Blend 
Ponownie kosmetyk, który stał się już bestsellerem. Podzielam wszystkie zachwyty nad tą paletką. Cienie mają świetną pigmentację, kolory są ze sobą bardzo dobrze skomponowane. Można nimi wykonać wiele ciekawych makijaży. Mają bardzo aksamitną formułę i dosłownie same się blendują. Świetnie ze soba współgrają i na powiece widać każdy kolor. Nie ma w ich przypadku efektu jednej plamy, co spotkałam już w wielu, nawet tych droższych paletkach. 
Można ją kupić za 92 zł w Sephorze i MintiShopie.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Paletka ZOEVA Warm Spectrum 
Zakup tej paletki to był impuls. Skusiło mnie to, że opinie o paletkach Zoevy są pozytywne, a o tych dużych paletkach ciężko o jakąkolwiek recenzje. Bardzo spodobało mi się zestawienie kolorów w tej edycji Spectrum(jest jeszcze wersja Cool i Nude, jednak  według mnie Cool nie jest uniwersalna, a Nude różnorodna). Ta paletka to strzał w dziesiątkę, dla osób, które chcą mieć jedną paletę,  którą wykonują wiele makijaży. Pigmentacja jest tak samo dobra jak w tych mniejszych poletkach Zoevy, tutaj także cienie swietnie się blendują. Dwa z nich to duochromy. 
Paletka kosztuje 170 zł i można ją kupić jak wszystkie kosmetyki Zoevy na stronie Sephory oraz MinitShopu.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Podkład Smashbox Studio Skin odcień 1.1 
Do tej pory moim ulubionym podkładem bym TF Born  This Way. Jednak nie dawał on mi matowego wykończenia i chociaż, że wyglądał bardzo naturalnie, nie był tym czego szukałam. Nie musiałam długo czekać, aż w moje ręce wpadł podkład od Smashbox. Wybrałam, mimo bardzo jasnej cery, drugi odcień z gamy, bo 0.5 wpadał w różowe tony. Z tego co dowiedziałam się pózniej 1.0 i 1.2 są jaśniejsze od mojego odcienia, ale nie miałam okazji tego sprawdzać, a 1.0 jest chyba niedostępny w Polsce. Jeśli  chodzi o sam podkład, to ma on być nawilżający i na tym bardzo mi zależało, bo moja skóra jest skłonna do przesuszeń. Radzi sobie swietnie ze suchymi skórkami i nie podkreśla ich. Podkład wytrzymuje na mojej twarzy cały dzień, mat trzyma się zaskakująco dobrze a co najważniejsze, podkład się nie waży i nie ściera. Jednak odcień mógłby być jaśniejszy. Muszę go mieszać z innym, o wiele jaśniejszym fluidem. Polecam go do każdego typu cery. Jest nawilżający, więc dziewczyny ze suchą skórą będą zadowolone, a także dobrze trzyma mat i jest długotrwały, więc poradzi sobie także ze skórą mieszaną, którą sama mam. 
Podkład kosztuje 170 zł i można go kupić w Sephorze.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Korektor NARS odcień Chantilly 
Zanim go kupiłam, zużyłam 5 opakowań korektora Sephory, z którego byłam bardzo zadowolona. Jednak, pod wpływem masy pozytywnych opinii o tym korektorze, postanowiłam się skusić. Wybrałam najjaśniejszy odcień, który dla mnie- wielkiego bladziocha, jest idealny. Do przykrywania na twarzy pojedynczych zmian się nie nadaje, bo jest za jasny i bardzo się odznacza. Używam go, więc tylko pod oczy i mogę stwierdzić, że daje bardzo podobny efekt, co korektor Sephory.  Ma mocne krycie, więc te z Was, które mają duże sińce pod oczami, będą zadowolone. Nie zauważyłam przesuszenia, skóry, a także wchodzenia w zmarszczki. Jednak za tę cenę możemy kupić sobie dwa korektory Sephory, którym wcale wiele do Narsa nie brakuje :) Przypudrowane, oba swietnie się utrzymują a najjaśniejsze kolory są do siebie bardzo zbliżone. 
Korektor Narsa kosztuje 140 zł i możemy go kupić na stronie Sephory i w niektórych perfumeriach stacjonarnie. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Serum do włosów Yves Rocher 
Nie widziałam o nim zbyt dobrych opinii, a jesli już były to nikt się nim nie zachwycał. Postanowiłam jednak sama się przekonać o jego działaniu. Zacznę od tego, że serum jest zamknięte w pięknym, szklanym opakowaniu z pompką, która dozuje idealną ilość produktu. Wyglądem przypomina produkty wysokopółkowe. Dla mnie także działaniem! Nie wiem skąd biorą się tak negatywne opinie. Nakładam go na lekko wilgotne włosy i wmasowuję w końcówki. Zauważyłam, że kiedy tego nie zrobię, bo zapomnę, albo po prostu mi się nie chciało, to moje włosy wyglądają o wiele gorzej ( puszą się, są suche i się plączą ). Według mnie produkt jest naprawdę godny polecenia. Może nie zrobi cudów u każdego, ale jesli macie takie problemy z włosami jakie wymieniłam wyżej, to warto spróbować. Kosztuje około 30 zł i można go kupić w sklepie i na stronie Yves Rocher. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Olejek do twarzy Clarins Huile Lotus 
Jest to wersja do skory mieszanej i tłustej. Clarins ma jeszcze drugi olejek do skóry odwodnionej. Kupiłam go pod koniec lutego, gdy moja cera była przesuszona po zimie, ale z uwagi na to, że chcę go stosować przez cały czas, wybrałam wersje do mojego rodzaju skóry, zamiast do problemu jaki miałam z nią wtedy. Nie spodziewałam się aż takiego działania! Zdecydowanie to mój hit w pielęgnacji. Olejek cudownie nawilża skórę na długo, momentalnie się wchłania i zostawia piękny, lekko ziołowy zapach. Poza nawilżeniem zauważyłam, że reguluje prace sebum i zmniejsza przetłuszczanie się mojej strefy T, a dodatkowo leczy moje przebarwienia! W ciągu kilku dni potrafi całkowicie je zredukować, co jest u mnie niesamowitym wyczynem, bo wczesniej zmagałam się z nimi miesiącami... 
Dla mnie to wybawienie, które kosztuje 170 zł, ale za to jest niesamowicie wydajne. Po miesiącu używania ubyło mi jakieś 15%. Można go kupić w Sephorze i Douglasie. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Perfumy Yves Saint Laurent Black Opium 
To już klasyka. Wiele osób nawet uważa je za 'zapach tłumu' , jednak dla mnie są wyjątkowe, czuję się w nich wyjątkowo. Są ciepłe, otulające, bardzo kobiece i mocne. Jednak mimo tych ostrych nut, większości się podobają. Trwałość tych perfum to coś niesamowitego. Na moim ciele utrzymują się cały dzień, a na ubraniach aż do prania. Mimo, że używam ich głównie zimą i jesienią, to na pewno będę do nich często wracała na większe wyjścia w letnie wieczory ;)
Moja pojemność to 50ml i kosztuje 385 zł w perfumeriach Douglas i Sephora.  
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Perfumy Avon Far Away 
Nigdy nie sądziłam, że perfumy od Avon dorównają moim o wiele droższym zapachom. Kiedy pierwszy raz je powąchałam, stwierdziłam, że są bardzo babcine, ale dostrzegłam w nich interesujące, ciepłe nuty. Dawałam im szanse 3 razy i wreszcie się w nich zakochałam. Zapach jest bardzo intensywny, śmiało mogę stwierdzić, że mocniejszy od Black Opium. Same perfumy kojarzą mi się z czymś otulającym, słodkim i dlatego używałam ich głównie zimą. Raczej jej mocne nuty by mnie drażniły latem. Sam flakon idealnie odzwierciedla klimat zapachu. 
Kosztują około 50 zł zależnie od katalogu i można je kupić u konsultantów, na stronie i w sklepie Avon. 

Torebka H&M 
Model ten stał się ostatnio bardzo modny. Torebka jest w pięknym, morelowym kolorze i ma srebrne elementy. Zapinana jest na zatrzask, a wewnątrz kryje jedną, pojemną komorę oraz przegródkę na zamek i dwie małe na telefon, chusteczki czy inne drobiazgi. Minusem jest pasek, którego nie można regulować i dla niektórych też wadą będzie brak zamka, ale nie ma możliwości dostania się do wnętrza torebki nie otwierając  zatrzasków. Kosztuje 149 zł. 
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex 
Aparat Instax mini 70
Dostałam go na urodziny i jest to zdecydowanie jeden z najlepszych prezentów jakie kiedykolwiek otrzymałam :) Zawsze chciałam mieć swojego Instaxa, ale szkoda mi było na niego wydawać pieniądze, bo wiem, że wkłady są drogie, a też nie zawsze mogę go mieć trzy sobie, aby uchwycić te 'wspaniałe momenty'. Miałam jednak okazje wybrać sobie prezent i wybór padł na model Mini 70, bo wizualnie bardziej mi się podoba niż popularny Mini 8, szczególnie w tym złotym kolorze. Plusem tego aparatu, jak dla mnie poza kolorem jest to, że ma tryb selfie i lusterko z przodu, które ułatwia zrobienie sobie zdjęcia. Jest zgrabny, dobrze leży w dłoni i ma przywieszkę. Jesli chodzi o same zdjęcia to są niesamowite. Lampa w aparacie jest bardzo dobra, nie prześwietla zdjęć i pięknie oddaje kolory. Aparat ma kilka trybów m.in. do zdjęć makro, krajobrazów czy właśnie selfie i w każdym z nich zdjęcia wychodzą bardzo dobrej jakości. Jednak przełożenie na cenę jednego zdjęcia jest bardzo słabe, bo 10 wkładów kosztuje około 40 zł. 
Sam aparat kosztuje 400 zł i można go kupić w sklepach typu MediaMarkt czy Saturn.
Kredka do oczu, eyeliner Zoeva, Baza pod cienie Urban Decay, Cień Urban Decay Gunmetal, Eyeliner Smashbox, Inglot pigment nr.22, Inglot, Tusz Too Faced Better Than Sex
Koniecznie dajcie znać co myślicie o tych produktach 😘

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Ile cudowności! Ja muszę się teraz ograniczać z zakupami - zapasy rosną, a ubywa tak wolno :D Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to jak szybko ubywa pieniążków ! :D
      U mnie też zdecydowanie czas zwolnić z zakupami haha

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. W większość z nich warto zainwestować ! :)

      Usuń
  3. Kredki mnie zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatny wpis. Większości z nich nie próbowałam, więc dobrze poczytać zanim się kupi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam ten liner ze Smahsboxa, może Ty trafiłaś na jakiś failowy egzemplarz. :( Nawet pani w Sephorce mówiła, że to najleprzy eyeliner z ich asortymentu, "nie żadne Diory ani Szanele".
    Kusi mnie ta paletka z Zoevy, może w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe! Chyba będę musiała przetestować drugi taki sam, bo nie ukrywam, że pokładałem w nim duże nadzieje :D

      Usuń
  6. widze tu same ciekawe rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jak widze dość siętego nazbierało ;D

    OdpowiedzUsuń

Popular Posts